Za niecałe sześć godzin wytęskniona cisza wyborcza, więc zanim pójdę spać, podsumuję krótko, co nam przyniósł ostatni dzień kampanii :) Jak można się było spodziewać, rewelacji i sensacji nie brakowało - wręcz było ich pod dostatkiem. Marcinkiewicz oficjalnie poparł PO, Nelly Rokita sprzedała kopa w dupę PiS-owi mówiąc, że ta partia nie dojrzała do rządzenia, wyszło na jaw, że Kancelaria Prezydenta zamówiła 36 opakowań Viagry i 190 testów ciążowych, Tusk podpisał się pod dekalogiem swoich zobowiązań, jego partia, PO, ponownie w sposób pozytywny zaskoczyła kreatywnością, Roman Giertych wykrzyczał "Zdrada, zdrada, po trzykroć zdrada", Zyta Gilowska nazwała PO tchórzami, Kwaśniewski przeprosił za swoje "chwile słabości", Jarosław Kaczyński nie spotkał się z Tuskiem na antenie Radia Zet, a sondaże uznał za sfałszowane. No i na sam koniec wisienka na przedwyborczym torcie: Premier RP szykuje orędzie do narodu, rzecz jasna na antenie TVP :)
Ciąg dalszy "Kampania wyborcza na finiszu"