Za miesiąc wybory, jednak problem w tym, że tak naprawdę nie ma na kogo głosować. Wybory przecież są po to, aby każdy mógł oddać głos na partię, którą popiera. I tu pi(e)s pogrzebany jest, bo jeśli o mnie chodzi, to na dzień dzisiejszy nie ma partii, na którką chciałbym oddać swój głos. Co mi tam PiS, PO, LiD czy inna banda, skoro ich program wyborczy gówno mnie obchodzi? Czekam na Partię Piratów, na nich chętnie zagłosuję: to, co chcą zrobić, dotyczy mnie i jest po mojej myśli: np. skrócenie macek ZAIKS-u czy też dostosowanie prawa prasowego do internetowych realiów (obecnie trzeba rejestrować strony i przekazywać ich kopie do biblioteki). Na dzień dzisiejszy mój faworyt, Partia Piratów, jest "under construction", więc najchętniej olałbym wybory, ale...
Ciąg dalszy "Do wyborów marsz!"