Wczoraj trafiłem na jakiegoś bloga, którego autor narzekał na to, że nasze ukochane państwo zabiera nam 3/4 zarobków. Bez czytania wpisu machnąłem taki oto komentarz:
"wszyscy tylko narzekają. Ja już przywykłem :) A jeśli kiedyś będzie lepiej, to będzie powód do ogólnopolskiej szczęśliwości. Poza tym jesteśmy narodem, który pracować nie lubi. Taka jest prawda. Znam osoby podchodzące do zarabiania w sposób kreatywny i zapewniam, że im pieniędzy nie brakuje. Ale jak ktoś godzi się odpie#%&ać pańszczyznę w fabryce za 1000 zł brutto, to jego problem. Gdyby większość wzięła sprawy (nie młotek) w swoje ręce, to i płace w fabrykach by wzrosły, bo nie miałby kto robić. Pozdrawiam i apeluję: zmieńcie nastawienie z konsumpcyjnie-męczenniczego na aktywnie-samodzielny."
Ciąg dalszy "Polacy! Do pracy, rodacy!"