Ale tylko w kwestii mundurków szkolnych. Inne jego pomysły.. no cóż, nie przemawiają do mnie, choć może z czasem i do nich się przekonam... chociaż wątpię. Pożyjemy, zobaczymy. Póki co podoba mi się pomysł wprowadzenia jednakowych wdzianek dla uczniów.
Nie mam zamiaru nikogo przekonywać do swoich racji. Najbardziej podoba mi się argument, który dotyczy wyeliminowania różnic i podziałów na tych lepszych i gorszych, pod względem zamożności rodziców, rzecz jasna. Na jednym biegunie są dzieciaki z bogatych rodzin, którym nierzadko w głowach się przewraca, a na drugim biegunie są dzieciaki z najbiedniejszych rodzin, które jeszcze bardziej zaszywają się w poczuciu mniejszej wartości. Nie jestem pedagogiem, socjologiem ani psychologiem, ale tak mi się wydaje.
Ciąg dalszy "Popieram Giertycha"