Niby impreza się udała, ale to ostatnia impreza w tym gronie.. ;] Binia leci jutro do Irlandii, a Alex za dwa tygodnie do Anglii. Nie wiadomo kiedy wrócą do naszego kraju, który zamiast stwarzać perspektywy młodym, wygania ich za granicę... O ironio! Cieszmy się, bo przecież liczba bezrobotnych spada! liczba mieszkańców też... Przyjaźnie i miłości dzielone i wystawiane na próbę, plany zostają tutaj, w tym dziwnym kraju :/
Ciąg dalszy "Kolejni na wygnaniu..."