Sprzątając swój pokój znalazłem kartkę. Jest to ksero „Desideraty”, którą kilka lat temu mój brat przyniósł ze szkoły. Ten tekst zrobił na mnie przeogromne wrażenie... Ten tekst oprócz tego, że jest ponadczasowy, jest jedynym prawdziwym tekstem, jaki znam. Inne prawdy życiowe to dla mnie fikcja. „Desiderata”, to także tytuł kawałka WWO – gdy przeczytałem „Desideratę”, zrozumiałem, co ich zainspirowało do nawinięcia tego tekstu. Sam bym to zrobił na ich miejscu, ale kto pierwszy, ten lepszy ;-) Zanim zabrałem się za przepisywanie z kartki, poszukałem w internecie, czy nie ma gdzieś gotowej „Desideraty”. Owszem, były, ale w innym tłumaczeniu, niż ten tekst, który ja posiadam. Także różnie datowana jest „Desiderata”, niektórzy przypisali mu datę 1927, jednak „moja wersja” pochodzi z końca XVII wieku, dokładnie z 1692 roku. Warto przeczytać ten tekst, nawet jeśli już się go zna. Przepisałem literka po literce ;-)
Ciąg dalszy "Desiderata"