Nierzadko niezły ubaw mam podczas przeglądania statystyk swojego bloga :D Moją ulubioną zakładką w interfejsie stat24 jest "50 ostatnich wizyt", gdzie czekają na mnie dosyć szczegółowe dane 50-u ostatnich gości na stronie. Przede wszystkim interesującymi są wejścia z wyszukiwarek.
Gdy czytam sobie frazy, po wpisaniu których przypadkowi internauci trafili na moja stronę, często przecieram oczy ze zdumienia, a zaraz potem zaśmiewam się z pomysłowości, tudzież fantazji, co poniektórych ;) Pewnie więcej takich "kwiatków" bym wyławiał, ale wtedy musiałbym całymi dniami przesiadywać zalogowany w interfejsie stat24 i co kilka minut odświeżać dane, a tak się niestety nie da.
Obok zabawnych fraz zdarzają się, niestety, także mniej pozytywne, albo dla niektórych gorszące... Z resztą zobaczcie sami - pod poniższymi linkami-liczbami prezentuję zrzuty zapisu tych "wyjątkowych" wizyt na stronie :) Ponumerowałem, ale kolejnośc i tak przypadkowa ;)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18
I na koniec dwa przykłady, których z pewnością wesołymi nazwać nie można:
19 | 20
sexik pingwinkow, matki z synkiem, a pozniej gadanie "mam jakis syf" :D:D:D
a rozkminke o smierdzacym chrząszczu pamietam :D:D:D to bylo chyba w "moich okolicach krakowskiej", tj.rok temu :D
@Katarzyna, taa, w tamtym roku miałem przygody z śmierdzącym robalem ;) w tym roku kilka razy do mnie zawitał, ale tym razem kulturalnie w szklance transportowałem go na balkon ;)