Rosja - Polska 2:2. Szkoda, że nie przegraliśmy 2:1, no ale trudno się mówi. Portugalczycy powinni łyknąć haczyk i dzisiejszy mecz, który nazywam "kołysanką", powinien podziałać na nich jak kołysanka, tzn. uśpić (przede wszystkim sztab szkoleniowy Portugalii) ;) To oczywiście moja teoria spisku, ale z każdym kolejnym meczem Polaków coraz bardziej się utwierdzam w przekonaniu, że w meczach ze słabszymi rywalami walimy w ciula po to, aby uśpić czujność silniejszych ekip, z którymi przyjdzie się w niedługim czasie zmierzyć.
Pamiętacie rozdziawione ze zdumienia (ale szczęśliwe) gęby polskich kibiców po wygranym meczu z Portugalią? Wierzyliście przed meczem, że wygramy? Bo ja, przyznam się, nie wierzyłem w zwycięstwo i bezbramkowy remis brałbym w ciemno - bo niby mielibyśmy bramkę Portugalii strzelić?
Wszyscy marzymy o historycznym awansie do Euro 2008. Nie sztuką jest uciułać wystarczającą ilość punktów ze słabymi drużynami licząc przy okazji na potknięcia najgroźniejszych rywali: sztuką jest w bezpośrednich pojedynkach udowodnić tym drugim, że to właśnie nam należy się awans. Czy dziś graliśmy tak jak z Portugalią czy Belgią? NIE! Mało gry z pierwszej piłki, właściwie zero pressingu, mało prostopadłych piłek... Podobnie wyglądała gra naszych piłkarzy w meczu z Armenią. Jestem pewien, że za ponad dwa tygodnie pokażemy charakter i zaskoczymy Portugalię. Wynik dzisiejszego meczu z Rosją jest bardzo rozsądny. Przegrana 0:2 byłaby zbyt podejrzana, a takie 2:2 po bramkach strzelonych w drugiej połowie, gdy Rosjanie zmienili pięciu podstawowych graczy z pierwszej połowy jest dość przekonujący :) Mam nadzieję, że Portugalczycy nabiorą się na te taktyczne zwody Leo Beenhakkera.
ps. nie chodzi o moj brak patriotyzmu tylko o nieudacznictwo polskich pilkarzy
- przed meczem z Armenią powiedziałem do ojca, że pasowałoby zawalić ten mecz, bo jak tak dalej będziemy dobrze grać, to Portugalia wyjątkowo solidnie się na nas przygotuje
- zanim mecz z Rosją się zaczął wpadłem do pokoju i mówię, że znam wynik :D Ojciec pyta skąd, to mówię, że Beenhakker będzie chciał uśpić czujność Portugalii i w najlepszym wypadku ten mecz zremisujemy, ale najprawdopodobniej przegramy 0:2 lub 1:2 :)
Oczywiście ojciec po takich rewelacjach i teoriach spiskówych patrzy na mnie jak na debila heh ale ja swoje wiem i w meczu z Portugalią zobaczymy zupełnie inną reprę niż w ostatnich 2-3 meczach
PS. Szuman co z twoja komorka??:> probowalem sie wczoraj do ciebie dodzwonic ale "wybrany numer jest nieprawidlowy" :|
a co nr-u komórki to rozsyłałem do wszystkich, których mam w spisie, ale już parę osób zgłosiło reklamacje, że esy, nie wiedziecieć czemu, nie doszły... w takim razie na gg Ci podeślę, ok? :)